Greckie mądrości

Zobaczyć szczęście

Mieszkał sobie kiedyś na maleńkiej wyspie w maleńkiej wiosce Tsampikos. Najszczęśliwszy człowiek na ziemi.

Pewnego dnia jego syn zapytał: "Powiedz mi tato dlaczego jesteś taki szczęśliwy, skoro nigdy nie wyjechałeś ze swej maleńkiej wyspy, a i z wioski niewiele się oddalałeś, może kilka razy pojechałeś do miasta. Nigdzie nie byłeś, nic nie widziałeś, a i bogaci też nie jesteśmy. Mała chatka, jedna koza i ciągle praca."

Ojciec uśmiechnął się, wciąż uśmiechając się wziął głęboki oddech i rzekł: "Bo widzisz synu, to jest tak jak wtedy, kiedy wstajesz rano i widzisz przepiękne błękitne niebo, czujesz powiew wiatru na twarzy, słyszysz szum morza, oliwki rosną na drzewach i czego ci więcej trzeba. Musisz tylko zobaczyć te wszystkie drobne i większe piękne rzeczy, które cię otaczają każdego dnia. Musisz otworzyć oczy, serce i dusze aby to wszystko dostrzec. Tylko ten jest nieszczęśliwy, kto ma zamknięte oczy i nie dostrzega milionów drobnych pięknych rzeczy, które są wokół nas każdego dnia. A szczęście, cóż...ono jest wewnątrz ciebie. Tam go szukaj a ono pokaże ci piękny świat."

Kto to wie...

Tsampikos, jeden z najszczęśliwszych ludzi świata, mieszkał sobie w małej wiosce na małej greckiej wysepce. Szanowany przez wszystkich mieszkańców, którzy nie raz przychodzili do niego po radę, choć bogactwem nie grzeszył. Mała chatka i biedne poletko, jedna chuda koza żywicielka rodziny.

Któregoś dnia jedyna koza uciekła. Przyszli mieszkańcy wioski do Tsampikosa mówiąc - "oj ty biedny Tsampikosie i cóż ty teraz uczynisz. Straciłeś jedyna kozę żywicielkę rodziny". Na co Tsampikos z wrodzonym sobie spokojem odpowiedział - "czy to dobrze, czy to źle, kto to wie, kto to wie..."

Za kilka dni koza wróciła przyprowadzając ze sobą cale stado dzikich kóz z okolicznych gór. I znowu przyszli mieszkańcy wioski do Tsampikosa mówiąc - "ty to Tsampikos masz szczęście, miałeś jedna kozę, a teraz masz całe stado dzikich pięknych kóz..." na co Tsampikos odpowiedział ze znanym nam spokojem - "czy to dobrze, czy to źle, kto to wie, kto to wie..."

Minęło trochę czasu a syn Tsampikosa, wypasając kozy, połamał sobie nogi, kiedy dzikie kozy wystraszone szczekaniem psa zaczęły sie miotać w popłochu. I znowu przyszli mieszkańcy wioski do Tsampikosa mówiąc - "Ty to Tsampikos masz pecha, twój jedyny syn, pomoc w gospodarstwie leży teraz chory i jak ty sobie poradzisz...". Na co Tsampikos, jak sie pewnie domyślamy odpowiedział - "czy to dobrze, czy to źle, kto to wie, kto to wie..."

Niewiele czasu upłynęło, kiedy wybuchły zamieszki wojenne i wszystkich młodych chłopców ze wsi powołano do wojska. Poza synem Tsampikosa, który leżał w łóżku z połamanymi nogami. Jak zwykle przyszli mieszkańcy wioski do Tsampikosa mówiąc - "ty to Tsampikos jesteś szczęściarzem, twój jedyny syn będzie ocalony bo nie musi iść walczyć...".

A co na to odpowiedział Tsampikos... "czy to dobrze, czy to źle, kto to wie, kto to wie..."

Nazwać szczęście

Siedział sobie kiedyś Tsampikos, prawdopodobnie najszczęśliwszy człowiek na świecie, nad rzeką. Z widocznym zadowoleniem obserwował połyskujący nurt wody. Biedny, ale szczęśliwy, cieszył się każdą chwilą - dotykiem wiatru, szumem strumyka, nawet kolorem trawy. Nie zauważył nawet, kiedy siadł kolo niego Stavros, bystry i dumny chłopak z tej samej wioski. Jak zwykle zmęczony i niezbyt zadowolony z tego co się wokół niego dzieje.

Stavros wyrwał z zadumy Tsampikosa swoim pytaniem - "powiedz mi Tsampikosie, jak mam być szczęśliwy, skoro nic nie jest tak, jakbym chciał...". "A jakbyś chciał?" - zapytał niewiele myśląc Tsampikos. "Chciałbym żeby było dobrze" - odpowiedział Stavros. "To znaczy jak" - nie ustępował Tsampikos. "Nooo dobrze" - odpowiedział zdziwiony Stavros.

Tsampikos westchnął i rzekł - "bo widzisz Stavros, to jest tak jak wtedy, kiedy wsiadasz do łódki i prosisz rybaka - "zawieź mnie proszę" - a kiedy rybak pyta - "a gdzie mam cię zawieźć" - odpowiadasz - "gdzieś, gdzie jest ładnie" - "ale gdzie konkretnie?" - pyta znowu zniecierpliwiony rybak - "gdzieś, gdzie będę szczęśliwy" - odpowiadasz uparcie".

"Bo widzisz Stavros" - mówił dalej Tsampikos - "jeśli chcesz być szczęśliwy, lepiej byłoby, abyś wiedział konkretnie, co znaczy dla ciebie szczęście. Tylko znając cel możesz go osiągnąć. W jakiś magiczny sposób wszystko czego naprawdę pragniesz spełnia się prędzej czy później. Nazwij swoje szczęście a ono do ciebie przyjdzie..."

Ewa E. Pisera :: Psychologia & NLP w Praktyce
Zorzy Polarnej 3/7, 05-500 Piaseczno
tel. kom. +48 601 376 639
tel. kom. asystent +48 502308206
e-mail: ewapisera@hotmail.com
mobile Sri Lanka +94778108435
Copyright © 2012 Ewa E. Pisera :: Psychologia & NLP w Praktyce. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Powielanie, drukowanie, kopiowanie lub rozpowszechnianie w jakikolwiek sposób materiałów
zawartych na stronach tego serwisu jest zabronione. Wszystkie elementy graficzne, zdjecia i teksty
są chronione prawem autorskim należącym do ich autorów.
ewapisera@hotmail.com
Polityka prywatności | Polityka Cookies
Nasza strona wykorzystuje pliki cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich zapis lub wykorzystanie. Więcej informacji można znaleźć w Polityce Cookies.